Oficjalna strona Urzędu Miasta Zgorzelec

Polish English French German Greek Ukrainian

czech Mapa witryny

bip

Zgorzelec Nowy system gospodarki odpadami

kamery online

Konsultacje społeczne

Sobotni Jarmark Wielkanocny

Jarmark plakatJuż jutro, w sobotę 8 kwietnia, zapraszamy pod zieloną kopułę Miejskiego Domu Kultury na inspirowany urodą kolorowej polskiej Wielkanocy, jej smakami i tradycyjnymi ozdobami, jarmark wielkanocny.  

Pierwsza i zapewne jeszcze skromna edycja jarmarku wielkanocnego rozpocznie się o godzinie 12.00 i potrwa do 17.00. Niestety, z racji pogody i niskiej temperatury, nie będzie to wydarzenie plenerowe, choć bardzo byśmy chcieli. Mamy jednak nadzieję, że świąteczna oferta i warsztaty pod gościnnym dachem Miejskiego Domu Kultury nie stracą na atrakcyjności.  

Piękne, ręcznie robione palmy wielkanocne, oryginalne pisanki, inspirowane Wielkanocą zabawki, ozdoby z papierowej wikliny, wydziergane na szydełku serwety, ceramika, warsztaty dla dzieci i dorosłych. Mamy nadzieję, że ci, którzy odwiedzą nasz jarmark w poszukiwaniu nowych smaków, ciekawych dekoracji czy oryginalnych upominków od zajączka docenią ofertę.

Serdecznie zapraszamy i przypominamy, że od 12.00 do 14.00 zaplanowaliśmy warsztaty i pokazy dla dzieci i nie tylko:

  • tradycyjne zdobienie pisanek z panią Ewą Kuncik z Przemkowa, która przywiezie do Zgorzelca z tradycyjne, unikalne  łemkowskie  pisanki i pokaże jak się je robi
  • samodzielne wykonywanie ozdób i kartek świątecznych  pod okiem pani Oli Dobrowolskiej i seniorów z Miejskiego Klubu Seniora
  • warsztaty Anny Rumińskiej, reprezentującej Slow Food Dolny Śląsk, która opowie o roślinach, które w przedwojennej kuchni polskiej były powszechnymi warzywami, ale współcześnie zostały zapomniane (choć są i tacy, którzy w dalszym ciągu z powodzeniem stosują je w swojej kuchni).  Pani Anna opowie o ich historycznym i etnograficznym kontekście, poruszy też temat tabu żywieniowych, które ciążą na roślinach dziko rosnących. Te wiosenne warsztaty o roślinach będą też miały wątek wielkanocny. Wypieki z mąki wzbogaconej sproszkowanymi nieuprawnymi kwiatami - bylinami i drzewami, np. leszczyną, zupy z zielonych części ziół, tajemnicze staropolskie gąszcze, czyli… przeciery z liści, galaretka z fiołków, mniszek lekarski, czosnaczek i sporo innych, mniej lub bardziej znanych, roślin, które już się pojawiają i jeśli tylko zechcemy mogą urozmaicić nasze menu o oryginalne, nowe smaki. 
  • prezentacja tradycyjnego polskiego stołu wielkanocnego przygotowanego przez jedno z Kół Gospodyń Wiejskich z terenu Powiatu Bolesławieckiego, uczestniczących w szesnastej edycji Konkursu na Tradycyjne Potrawy Wielkanocne i Najpiękniejsze Kompozycje Wielkanocne, który odbył się 1 kwietnia w podbolesławieckich Bożejowicach.  

 

Jarmark Wielkanocny, Miejski Dom Kultury, sobota 8 kwietnia, godziny od 12.00 do 17.00, ul. Parkowa 1

 


Anna Rumińska – antropolog kultury, architekt, działaczka Slow Food Dolny Śląsk, założycielka Chwastożerców (strona o tej nazwie na fb) i edukatorka – roślinami interesowała się od dziecka. Zawsze towarzyszyły jej atlasy botaniczne i książki o ziołach. Z czasem wszystkie jej zainteresowania antropologią kultury, ziołolecznictwem, zamiłowanie do gotowania, lokalności i społecznikowskie tradycje rodzinne połączyły się w jedno i sprawiły, że wyszła z nimi do ludzi. Jej misja wpisuje się w trend powrotu do korzeni i zachowania dziedzictwa kulinarnego. O chwastach mówi z pewną przekorą – woli określenia rośliny nieuprawne, wolne czy archaiczne warzywa. Bo przecież dawniej były żywnością oficjalną – chociażby coraz bardziej popularny podagrycznik, jak mówią źródła, spożywała królowa Jadwiga. Z czasem rośliny te trafiły do kategorii chwastów i nazywając je dzikimi, utrwalamy tabu żywieniowe, które nas od nich odstrasza. Mamy podział na żywność oficjalną i wolną, ale to oznacza, że mamy też pewną alternatywę. Możemy oczywiście kupować jedzenie w sklepie. Tam produkty roślinne są często obcego pochodzenia, i wytwarzane są z roślin uprawianych w dużych ilościach z zastosowaniem środków chemicznych. Jednak coraz więcej ludzi interesuje się pochodzeniem żywności i szuka tej lokalnej, zaczyna też sięgać po rośliny nieuprawne. Jak się z nimi oswajać? – Wiedza wymaga czasu, zatem trzeba się rzetelnie uczyć, obserwować rośliny w ich cyklu wegetatywnym, dobrze je poznać, sprawdzać informacje w książkach. Zawsze trzeba zachowywać umiar, bo próbujemy na własną odpowiedzialność. Z pewnością warto nawiązać kontakt z roślinami. Odeszliśmy od sprawczości, manualności – mówi pani Anna, zwana „matką chwastożerców” – tymczasem dotyk i kontakt z żywnością, którą sami zbieramy, angażuje o wiele więcej zmysłów, daje o wiele więcej wrażeń niż obcowanie z zafoliowanym produktem sklepowym. Udowodniono zresztą istnienie tzw. bakterii szczęścia, która znajduje się w glebie, a zetknięcie z nią zwiększa wydzielanie się serotoniny. To dlatego wzrasta poczucie szczęścia u osób pracujących np. na działce, dlatego dzieci lubią grzebać w ziemi. Działajmy więc w duchu slow. Nie chodzi o nagłą żywnościową rewolucję – małymi kroczkami możemy dokonać zmian. Może odzyskamy poczucie sprawczości?

 

 

reklama

Zgodnie z art. 173 Prawa Telekomunikacyjnego informujemy, że odwiedzana strona korzysta z plików cookies. W związku z powyższym użytkownik strony może domyślnie ustawić w przeglądarce poziom, czy, ile i jakie chce cookies. Brak takich ustawień będzie świadomym aktem woli i akcetpacji plików cookies. Więcej informacji można znaleźć w naszej polityce prywatnosci.

Akceptuje pliki cookies na tej stronie.

Wicej informacji o plikach cookies znajdziesz w serwisie http://wszystkoociasteczkach.pl/